Przypadkowo usunąłem ważne zdjęcia z karty SD po błędzie aparatu i teraz brakuje niektórych plików albo nie chcą się otwierać. Szukam niezawodnej metody lub programu do odzyskiwania zdjęć, który potrafi przywrócić usunięte zdjęcia z karty SD, zanim cokolwiek zostanie nadpisane.
Jeśli usunąłeś zdjęcia z karty SD, najgorsze, co możesz zrobić, to dalej jej używać, jakby nic się nie stało. Sam przekonałem się o tym boleśnie kiedyś z kartą z aparatu po weekendowym wyjeździe. W chwili, gdy pliki znikną, zatrzymaj się. Żadnych kolejnych zdjęć. Żadnego wideo. Nie zostawiaj jej w aparacie i nie pozwalaj, żeby dalej coś na nią zapisywał.
To, co często myli ludzi, to przekonanie, że usunięte znaczy natychmiast zniknięte. Zwykle tak nie jest. Na większości kart SD dane zdjęcia nadal przez jakiś czas tam są. Najpierw usuwany jest wpis w systemie plików, czyli mała mapa wskazująca urządzeniu, gdzie znajduje się zdjęcie. Jeśli nowe dane jeszcze go nie nadpisały, nadal masz szansę.
Jedna rzecz, której nie robiłbym na początku, to klikanie napraw, fix lub format, bo Windows cię do tego namawia. Jeśli karta wyświetla komunikat z prośbą o naprawę, na razie zostaw ją w spokoju. Narzędzia takie jak CHKDSK i inne automatyczne programy naprawcze zapisują zmiany na karcie. Czasem te zmiany utrudniają odzyskiwanie zamiast je ułatwiać.
Jeśli chodzi o program do odzyskiwania, wybrałbym Disk Drill. Z czasem przetestowałem całą masę takich narzędzi i to zwykle dobrze radzi sobie z kartami SD, nie zamieniając całego procesu w udrękę. Obsługuje typową sytuację z usuniętymi plikami, ale pomaga też wtedy, gdy karta została sformatowana, pokazuje się jako RAW, ma problemy z partycjami albo wygląda na pustą, mimo że zajęte miejsce sugeruje coś innego.
Oto podstawowy schemat, którego bym się trzymał.
- Włóż kartę SD do komputera za pomocą czytnika kart.
- Otwórz Disk Drill i znajdź kartę na liście urządzeń.
- Rozpocznij skanowanie.
- Poczekaj na zakończenie pełnego skanowania. Nie przerywaj wcześniej, chyba że już znalazłeś to, czego potrzebujesz.
- Sprawdź sekcję Pictures lub filtruj według typu pliku.
- Podejrzyj pliki przed ich przywróceniem.
- Zapisz odzyskane pliki gdzie indziej, nie z powrotem na tej samej karcie SD.
Ta ostatnia część ma większe znaczenie, niż ludziom się wydaje. Jeśli odzyskasz pliki z powrotem na tę samą kartę, ryzykujesz nadpisanie innych danych, które nadal da się odzyskać. Zapisz je na komputerze, zewnętrznym SSD, gdziekolwiek, ale nie na karcie źródłowej.
Jeśli robisz zdjęcia prawdziwym aparatem, a nie tylko telefonem, obsługa formatów ma znaczenie. Duże. Karty SD z lustrzanek i bezlusterkowców często zawierają pliki RAW i duże pliki wideo. Disk Drill obsługuje JPG, PNG, CR2, CR3, NEF, ARW, RAF, DNG i długą listę innych formatów. Niektóre tańsze narzędzia dobrze radzą sobie z JPG, a potem kompletnie się sypią, gdy wrzucisz do nich pliki RAW z aparatu. Widziałem to nie raz. Irytujące.
Przydaje się też funkcja podglądu. Wolę sprawdzić, czy zdjęcie się otwiera, zanim zmarnuję czas na przywracanie 4000 tajemniczych plików o nazwach typu FILE2381. Jeśli podgląd działa, twoje szanse są zwykle większe. Jeśli nie działa, plik może być uszkodzony albo możliwy do odzyskania tylko częściowo.
Jeśli karta działa niestabilnie, rozłącza się w trakcie skanowania albo wygląda na uszkodzoną, byłbym ostrożniejszy. W takim przypadku bezpieczniej jest najpierw utworzyć obraz kopii bajt po bajcie. Dzięki temu masz pełną kopię karty, na której możesz pracować, zamiast wielokrotnie obciążać oryginalny nośnik podczas prób odzyskiwania.
Zanim wejdziesz głębiej w programy do odzyskiwania, sprawdziłbym też te nudne miejsca, o których ludzie zapominają:
- Synchronizacja Google Photos lub iCloud
- Stare kopie zapasowe na dysku zewnętrznym
- Pamięć wewnętrzna aparatu, jeśli twój model ją ma
- Zaimportowane foldery ze zdjęciami na komputerze
- Time Machine lub Historia plików systemu Windows
Widziałem, jak ludzie spędzali godzinę na skanowaniu karty, a potem orientowali się, że Lightroom już zaimportował całą sesję w zeszłym miesiącu. Warto to najpierw sprawdzić.
Jeśli nic z tego nie działa, a karta SD ma uszkodzenia fizyczne, kolejnym krokiem jest profesjonalna usługa odzyskiwania danych. To szybko robi się drogie. W większości przypadków ludzie najpierw próbują oprogramowania. Jeśli karta jest pęknięta, nieczytelna w kilku czytnikach albo nagrzewa się i zrywa połączenie, przestałbym przy niej majstrować i rozważył laboratorium.
Tak. Istnieje niezawodna ścieżka, ale zależy od jednej rzeczy. Od tego, czy brakujące dane zdjęć zostały nadpisane.
Zgadzam się z @mikeappsreviewer, że należy przestać używać karty SD. Trochę nie zgadzam się zbyt długo czekać przed wykonaniem obrazu. Jeśli kartę da się w ogóle odczytać, najpierw bym ją sklonował, a potem każdy skan robił na obrazie. To szybko zmniejsza ryzyko. W przypadku niestabilnych kart powtarzane skanowanie sprawia, że ludzie tracą jeszcze więcej danych. Byłem w takiej sytuacji, to fatalne uczucie.
Moja kolejność byłaby taka:
- Zablokuj kartę SD, jeśli ma przełącznik.
- Użyj dobrego czytnika kart USB, a nie kabla aparatu.
- Wykonaj pełny obraz karty.
- Przeskanuj obraz oprogramowaniem do odzyskiwania.
- Odzyskaj pliki na komputer, nie na kartę.
Jeśli chodzi o oprogramowanie, Disk Drill to solidny wybór do odzyskiwania zdjęć z nośników kart SD. Dobrze radzi sobie z usuniętymi plikami JPG i wieloma formatami RAW. Jeśli część plików da się odzyskać, ale nie da się ich otworzyć, zwróć uwagę na rozmiar pliku. Plik 0 KB lub bardzo mały zwykle oznacza, że informacje katalogowe przetrwały, ale dane obrazu nie. Plik o pełnym rozmiarze, którego nie da się otworzyć, bardziej wskazuje na uszkodzenie, i po odzyskaniu może pomóc narzędzie do naprawy.
Sprawdź też, czy aparat zapisywał podwójne kopie, na przykład RAW plus JPEG. Ludzie cały czas o tym zapominają.
Jeśli karta się rozłącza, prosi o sformatowanie albo zgłasza błędy w wielu czytnikach, przestań przy niej majstrować. To moment, w którym domowe próby zamieniają się w utratę danych.
Dla krótkiego wyjaśnienia ten film jest całkiem dobry: Wskazówki dotyczące odzyskiwania zdjęć z karty SD dla usuniętych i uszkodzonych obrazów.
Krótka wersja: tak, odzyskiwanie często działa. Żadne oprogramowanie nie naprawi nadpisanych danych. To jest twarda granica.
Tak, ale dodałbym jedną rzecz do tego, co powiedzieli @mikeappsreviewer i @viaggiatoresolare: nie oceniaj odzysku wyłącznie po nazwach plików. Ludzie widzą śmieciowe nazwy albo brakujące foldery i zakładają, że się nie udało. To nieprawda. Wiele całkiem dobrych odzysków wraca dzięki skanowaniu sygnaturowemu, więc struktura folderów jest zniszczona, ale właściwy plik JPG/RAW nadal tam jest.
Jeśli niektóre odzyskane pliki nie chcą się otworzyć, wypróbuj inną przeglądarkę plików, zanim uznasz je za martwe. Windows Photos bywa czasem dziwnie wybredny. IrfanView, XnView, Lightroom albo oprogramowanie producenta twojego aparatu mogą otworzyć pliki, których domyślna aplikacja odmawia. Widziałem to więcej niż raz.
Poza tym, jeśli błąd aparatu pojawił się przed usunięciem, część zdjęć może być pofragmentowana. Wtedy odzysk robi się skomplikowany. Usunięte zdjęcia to jedno. Uszkodzony system plików plus przerwane zapisy aparatu to co innego. Disk Drill nadal jest solidną opcją do odzyskiwania zdjęć z karty SD, zwłaszcza w formatach JPG i RAW, ale nie oczekuj 100 procent, jeśli karta już wcześniej sprawiała problemy.
Jeszcze jedna praktyczna rzecz: wyczyść styki karty i spróbuj użyć innego czytnika kart. Szczerze mówiąc, połowa przypadków korupcji to po prostu tandetne czytniki.
Jeśli chcesz więcej przykładów od osób mających do czynienia z usuniętymi plikami JPG i CR3 z kart SD, ten wątek jest przydatny:
jak odzyskać usunięte zdjęcia i pliki CR3 z karty SD
Krótka odpowiedź: tak, wystarczająco niezawodne, jeśli dane nie zostały nadpisane. Ale niezawodne nie znaczy magiczne. Gdy bajty zostaną nadpisane, koniec gry.
Wystarczająco niezawodne, tak, ale dodałbym jeszcze jedną kontrolę, o której @viaggiatoresolare, @sterrenkijker i @mikeappsreviewer wspomnieli tylko pośrednio: sprawdź, czy karta używa exFAT i czy w aparacie nie doszło do przerwania zapisu. Na kartach exFAT przypadek usuniętego pliku często da się odzyskać. Przypadek aparat zawiesił się podczas zapisu jest mniej przewidywalny, bo można skończyć z częściowo zapisanymi plikami RAW, które aplikacje do odzyskiwania znajdują, ale nie potrafią w pełni odbudować.
Moje zdanie:
- Jeśli pliki zniknęły po zwykłym usunięciu, odzyskiwanie programowe często jest warte próby.
- Jeśli pliki istnieją, ale nie chcą się otworzyć, to nie zawsze jest problem z odzyskiwaniem. Czasem chodzi o częściowe uszkodzenie, złe nagłówki lub nieobsługiwane aplikacje do podglądu.
Trochę nie zgadzam się z opinią, że powodzenie podglądu mówi wszystko. Podgląd jest przydatny, jasne, ale niektóre pliki RAW odzyskują się poprawnie i nadal nie wyświetlają się prawidłowo, dopóki nie zostaną otwarte w Lightroom, Capture One albo we własnym oprogramowaniu producenta aparatu.
Disk Drill to rozsądny wybór w tym przypadku, zwłaszcza jeśli chcesz czegoś prostego i przyzwoitego do formatów fotograficznych.
Zalety Disk Drill:
- Dobra obsługa JPG i wielu typów RAW
- Czysty interfejs, łatwiejszy niż niektóre bardziej techniczne narzędzia
- Może skanować obrazy kart, co jest bezpieczniejsze przy niestabilnym nośniku
- Podgląd pomaga odsiać oczywiste śmieci
Wady Disk Drill:
- Głębokie skanowanie może zwrócić wiele duplikatów
- Nazwy folderów i oryginalna struktura mogą być chaotyczne
- To nie magia w przypadku pofragmentowanych lub nadpisanych plików
- Płatne odzyskiwanie to haczyk przy większych przywróceniach
Miałbym też na uwadze PhotoRec, jeśli nie zależy ci na nazwach plików, oraz R-Studio, jeśli chcesz większej kontroli, ale oba są mniej przyjazne.
Duża rzecz, którą ludzie pomijają: porównaj rozmiary odzyskanych plików z tym, co zwykle produkuje twój aparat. Jeśli twoje pliki Canon RAW mają zwykle 25 MB, a odzyskane mają 3 MB, to bardzo szybko wiele ci to powie. Odzyskiwanie zadziałało tylko częściowo.
Więc tak, istnieje niezawodna ścieżka, ale niezawodne oznacza najlepszą szansę, a nie gwarantowany wynik.

